Reklama
  • Poniedziałek, 13 czerwca 2016 (11:35)

    M jak miłość. Asia wpada pod samochód

Tomek wreszcie przyznaje się Joannie, że jest ojcem małej Helenki. Tarnowska przeżywa szok i... wpada pod samochód.

Reklama

W czasie spotkania Maryla zdradza Asi, że Tomek ma poważne problemy w pracy. Tarnowska chce poznać więcej szczegółów, więc umawia się na rozmowę z Olszewską. Pani prokurator potwierdza słowa Maryli i dodaje, że policjant został zawieszony.

Kilka godzin później Chodakowski wraca z Barcelony, opowiada o swoich zawodowych problemach, a w końcu zbiera się na odwagę i wyznaje ukochanej całą prawdę o Helence. Joanna jest wstrząśnięta. Nie chce słuchać usprawiedliwiającego się Tomka, krzyczy, że zawiódł jej zaufanie i... ucieka.

Niedługo potem odwiedza Olszewską – chce wiedzieć, czy narzeczony mówił prawdę. Agnieszka potwierdza, że Tomek jest ojcem Helenki. Nieszczęśliwa Tarnowska idzie do parku i siada na ławce. Wkrótce kobieta zostaje napadnięta – złodziej wyrywa jej torebkę. W czasie pościgu za złoczyńcą Joanna... wpada pod samochód.

Tymczasem definitywnie kończy się związek Izy i Artura. Jednak na odchodne były narzeczony zapewnia Lewińską, że zawsze może na niego liczyć. A potem idzie do Marcina i ostrzega go, że jeśli skrzywdzi Izę, to będzie miał z nim do czynienia.

Dyskusja omal nie kończy się bójką

Ponieważ Joannie skradziono dokumenty, nikt w szpitalu, do którego trafiła, nie zna jej tożsamości. Jednak Chodakowskiemu po wielu godzinach udaje się wreszcie ją odnaleźć. Dziewczyna jest nadal nie- przytomna. Nie może więc wyprowadzić z błędu ukochanego, który zaczyna podejrzewać, że próbowała popełnić samobójstwo, wbiegając pod koła rozpędzonego samochodu.

Tarnowska odzyskuje świadomość dopiero, gdy przy jej łóżku pojawiają się Zosia i Wojtek. Tomek natychmiast prosi ją o wybaczenie, ona jednak powtarza, że straciła do ukochanego zaufanie. Natomiast w Grabinie Mateusz z Antkiem sugerują Markowi, by skrócił im karę. Chcą także, by zgodził się, żeby znowu chodzili do jednej klasy. Mostowiak jednak kategorycznie odmawia. Chłopcy są wściekli i zaczynają się kłócić między sobą.

A wszystko dlatego, iż Antek twierdzi, że Marek traktuje go gorzej niż swojego prawdziwego syna. Chłopiec w ogóle jest w buntowniczym nastroju – niedługo potem próbuje zmusić matkę, by wyznała mu w końcu, kto jest jego biologicznym ojcem. Ewa nie umie poradzić sobie z tą sytuacją.

Tele Tydzień

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.