Reklama
  • Poniedziałek, 30 maja 2016 (13:35)

    M jak miłość. Co wydarzy się w kolejnych odcinkach?

Zarzycka walczy o zdrowie

Po tym, jak Zarzycka (Jowita Budnik) wyzna ukochanej swego syna, że jest ciężko chora i zostało jej niewiele czasu, Natalka (Marcjanna Lelek) będzie bez przerwy myśleć, co może zrobić, by pomóc matce Franka (Piotr Nerlewski).

– Nawet jak diagnoza się potwierdzi, nie można się poddawać, trzeba o siebie walczyć – powie pewnego dnia Teresie i zaproponuje, by zwróciła się do jednej z fundacji z prośbą o pomoc w sfinansowaniu leczenia za granicą.

Reklama

– Trzeba spróbować! Jeśli nie chce pani tego zrobić dla siebie, proszę to zrobić dla Franka. On pani potrzebuje... – dziewczyna wysunie argument nie do pobicia. – Powinna mu pani powiedzieć, co się dzieje – doda. Zarzycka uzna, że Natalka ma rację i obieca, że zastanowi się nad tym, co od niej usłyszała. Czy zdecyduje się rozpocząć walkę z chorobą?

Kara za brzydkie słowa

Tomek (Andrzej Młynarczyk), słysząc, że syn często używa nieeleganckich słów, zarządzi, że chłopak będzie płacił 5 złotych za każde przekleństwo, jakie padnie z jego ust! – Oj, drogo... – uzna Wojtek (Felek Matecki).

– To jest silniejsze ode mnie. A zresztą uważam, że te wyrazy są fajne i przydatne, zwłaszcza jak człowiek się zdenerwuje – zacznie przekonywać ojca, ale Tomek nie ugnie się. Podczas wizyty w Grabinie Wojtek zapyta babcię, czy zdarza się jej używać brzydkich wyrazów.

– Nigdy! A dziadek to już w ogóle, nic a nic mu się nie wymsknie – kategorycznie stwierdzi Barbara (Teresa Lipowska). Wojtuś przyłapie jednak Lucjana (Witold Pyrkosz) na przeklinaniu i wyegzekwuje od niego zapłatę. – To najlepszy sposób, żeby się oduczyć – powie, odbierając od dziadka 5 złotych.

Na ratunek przetwórni

Czy zerwanie umowy przez ważnego kontrahenta doprowadzi firmę Marka (Kacper Kuszewski) i Pawła (Rafał Mroczek) do bankructwa? To pytanie nie będzie dawać spokoju współwłaścicielom przetwórni. – Dlaczego wycofał się tuż przed rozpoczęciem produkcji? – zapyta Paweł i uzna, że być może stoi za tym Bogusz (Wojciech Asiński), który odgrażał się, że nie daruje Markowi tego, co Antek (Kuba Jankiewicz) i Mateusz (Krystian Domagała) zrobili jego synowi.

– Zostaniemy na lodzie – załamie się Zduński, po czym zaproponuje, by poszukać nowego kontrahenta. – Nie mamy na to czasu, musimy jak najszybciej ruszyć z produkcją – stwierdzi Marek i doda, że w przeciwnym wypadku po prostu splajtują. – Będziemy spłacać długi do końca życia – zakończy Mostowiak. Czy znajdzie sposób, by uratować przetwórnię?

Antek chce poznać ojca

To nie mój ojciec, tylko twój! – krzyknie Antek (Kuba Jankiewicz) do Mateusza (Krystian Domagała) po kolejnej awanturze z Markiem (Kacper Kuszewski).

– Zawsze ciebie wolał – zarzuci przyrodniemu bratu. Na nic się zdadzą zapewnienia Mateusza, że tato jest sprawiedliwy i traktuje ich obu tak samo. Chłopcy bardzo się pokłócą. Antek postanowi wymóc na Ewie (Dominika Kluźniak) wyznanie, kto jest jego biologicznym ojcem, by potem móc go odszukać i poznać.

– Mam prawo wiedzieć – stwierdzi, gdy mama zacznie go przekonywać, że lepiej będzie, jeśli do tej rozmowy wrócą dopiero za kilka lat. – Obawiam się, że Antek nie odpuści – wyzna potem Ewa Markowi, a ten przerazi się nie na żarty. – Co zrobimy, jeśli naprawdę będzie chciał go odnaleźć? – zapyta. – Nie ma mowy! – powie Ewa. .

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Chwila nieuwagi okazuje się brzemienna w skutkach dla Stefana. Dziadek Basi, zajęty rozmową telefoniczną, traci na ulicy równowagę i upadając, łamie nogę. Lekarz, który zajmuje się w szpitalu... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.