Reklama
  • Poniedziałek, 4 lipca 2016 (13:36)

    M jak miłość. Marysia nie chce pomocy Artura

Rogowski, chcąc pomóc byłej żonie, powie jej wszystko, czego dowiedział się o przestępczej działalności Bilskiego. Marysia jednak zażąda, by zostawił ją i Roberta w spokoju...

Reklama

Po aresztowaniu Roberta (Zbigniew Stryj) Marię dręczyć będą wyrzuty sumienia, że to z jej winy Bilski trafił za kratki. – Może przez to, co było w książce, ktoś go znalazł – powie Arturowi (Robert Moskwa), gdy ten odwiedzi ją w przychodni, choć w pierwszej chwili zapowie mu, że nie ma zamiaru rozmawiać o Robercie.

Pięć lat więzienia

Okaże się jednak, że możliwość zwierzenia się Arturowi sprawi Marysi dużą ulgę. Rogowski zaskoczy ją w pewnej chwili wyznaniem, że wie, jakie zarzuty usłyszy Robert.

– Nielegalny przewóz i handel alkoholem oraz papierosami, a także działalność w zorganizowanej grupie przestępczej – powie, a Maria przerazi się, słysząc jego słowa.

– O czym ty mówisz? Skąd wiesz? – zapyta, nie przypuszczając, że były mąż zna więcej szczegółów z przeszłości Bilskiego. Rogowska dowie się, że Robert naraził Skarb Państwa na stratę 11 milionów złotych! – Grozi mu za to 5 lat więzienia – stwierdzi Artur i doda, że po tym, jak Bilski poznał Marysię, próbował wycofać się z przestępczej działalności, ale śledztwo w jego sprawie toczyło się wtedy już co najmniej od roku.

Jestem do twojej dyspozycji

Maria bardzo się zdenerwuje tym, że Artur bez jej wiedzy rozmawia z Budzyńskim (Krystian Wieczorek), który ma reprezentować Bilskiego przed sądem. – Jakim prawem wtrącasz się w moje sprawy i w moje życie? – wycedzi. Rogowski stwierdzi, że to jego obowiązek. – Bo chodzi o człowieka, który mieszkał pod jednym dachem z moją córką i z kobietą, którą kocham – powie i wyjdzie z przychodni. Po kilku minutach Maria odbierze od niego SMS-a.

– Marysiu, cokolwiek się stanie, jestem do Twojej dyspozycji – przeczyta. Tego samego dnia wieczorem do domu Rogowskiej wtargną policjanci z nakazem przeszukania mieszkania. Maria, nie mogąc opuścić domu, będzie musiała skorzystać z pomocy Artura...

Wypadek Stefana

Już przed szkolnym konkursem pianistycznym dziadek Basi (Gabrysia Raczyńska), Stefan (Zbigniew Waleryś), ulegnie wypadkowi. Mężczyzna, który przecież sam namówił wnuczkę do udziału w muzycznej rywalizacji, teraz trafi do szpitala. Złamanie śródstopia wymaga natychmiastowej interwencji chirurga! Kiedy Basia się o tym dowie, postanowi wycofać się z konkursu. Stefan nie będzie chciał o tym sły szeć!

– Kochanie, bądź dzielna i pamiętaj, że trzymam za ciebie kciuki – powie wnuczce i da jej na szczęście... pięknego malutkiego słonika. W czasie, gdy dziewczynka będzie grała koncert, czekająca na nią w szkole muzycznej Ala (Olga Frycz) odbierze telefon ze szpitala. Lekarz poinformuje ją, że niestety podczas operacji Stefana pojawiły się komplikacje...

Natalka chce być policjantką

Chcę pracować w policji, naprawdę! – zwierzy się Natalka (Marcjanna Lelek) Markowi (Kacper Kuszewski). On jednak uzna, że nie jest to dobry pomysł. – Chodzi o moją przyszłość! O to, żeby robić w życiu to, co się naprawdę lubi – stwierdzi dziewczyna, która przecież już wcześniej – po skończeniu liceum – zamierzała zostać policjantką. Natalka postanowi spotkać się i porozmawiać ze Staszkiem (Sławomir Holland).

– Jeżeli o mnie chodzi, mogłabyś zacząć nawet jutro, ale gdybyś była moją córką, starałbym się wybić ci to z głowy – usłyszy od policjanta. Mimo wszystko Natalia podejmie decyzję o przystąpieniu do egzaminów do Wyższej Szkoły Policyjnej w Szczytnie. Czy powie o tym Frankowi (Piotr Nerlewski)?

Tele Tydzień

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.