Reklama
  • Wtorek, 21 czerwca 2016 (11:41)

    M jak miłość. Szczęście jest tuż-tuż

Czy jest szansa, by Maria i Marta znów były szczęśliwe u boku mężczyzn, z którymi przeżyły tak wiele pięknych chwil? Może się to okazać trudne, bo przecież obie bardzo się na nich zawiodły!

Reklama

Maria (Małgorzata Pieńkowska) namówi Martę (Dominika Ostałowska), by zrobiły sobie wagary i razem wybrały się do Grabiny. – Ha, ha... Jesteś stuknięta – stwierdzi ze śmiechem Wojciechowska, ale zgodzi się pojechać do rodziców. Siostry nie będą oczywiście podejrzewały, że Barbara (Teresa Lipowska) ma zamiar odbyć z Martą poważną rozmowę na temat Andrzeja (Krystian Wieczorek), natomiast Lucjan (Witold Pyrkosz) postanowi przekonać Marię, by wróciła do Artura (Robert Moskwa).

Pożegnanie na zawsze

Tymczasem w kancelarii Budzyńskiego zjawi się Paulina (Maria Szafirska). – Wyjeżdżam. Na stałe – poinformuje Andrzeja i zdradzi mu, że wybiera się najpierw do Stanów, a potem zamierza zwiedzić Amerykę Południową.

– Myślałam, że przygodę życia przeżyję tutaj. Jaka szkoda, że nic z tego nie wyszło – powie i doda, że są przecież gorsze rzeczy niż złamane serce. – Nie chciałem... – wydusi z siebie Budzyński, ale Paulina mu przerwie. – To moja wina, za dużo sobie wyobraziłam – wyszepce i delikatnie pocałuje go w usta na pożegnanie.

Serca w rozterce

– Płakać mi się chce, kiedy widzę, jak się szarpiecie! To takie niepotrzebne, donikąd nie prowadzi – powie Marcie matka. – W życiu trzeba kierować się sercem – poradzi z kolei Marii ojciec. Wracając do Warszawy, siostry zaczną się sobie zwierzać. Jak się okaże, Marysi jest przykro, że Artur od dawna do niej nie dzwoni i nie zabiega o jej względy. Marta poradzi, by to ona zrobiła pierwszy krok, jeśli zależy jej na byłym mężu.

Następnego dnia Maria poprosi o spotkanie Budzyńskiego, by przekonać go, że Marta wciąż go kocha, choć nigdy się do tego nie przyzna. W tym czasie Marta będzie spacerować po parku z Rogowskim. Jaki efekt przyniosą rozmowy prowadzone przez siostry w tajemnicy przed sobą?

Artur zjawi się u byłej żony, by świętować z nią wydanie jej książki, a Andrzej poprosi Martę, żeby pozwoliła mu naprawić błędy i umówiła się z nim na randkę. Czy siostry uwierzą, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki?

Piotrek przyzna, że ma żonę

Coś mi się wydaje, że podoba się nam ten sam facet – oceni Olga (Katarzyna Grabowska), gdy pewnego dnia zauważy, że Kinga (Katarzyna Cichopek) ukradkiem przygląda się Piotrkowi (Marcin Mroczek) rozmawiającemu z Moniką (Anna Wendzikowska). Zduńska poinformuje dziewczynę, że jest bardzo przywiązana do męża. Olga w jednej chwili zrozumie, że Piotr ją oszukiwał, nie mówiąc, że od dawna jest zajęty! Postanowi jednak obrócić to w żart.

– Od razu się domyśliłam, chciałam ją tylko lekko podpuścić – stwierdzi. Chcąc raz na zawsze przestać ukrywać przed Olgą prawdę o sobie, Piotr przyzna się jej też, że jest prawnikiem. Poprosi jednak, by nie mówiła o tym ojcu. – Każdy ma jakieś tajemnice – skwituje słowa Zduńskiego nastolatka.

Zduński uratuje Marka

Gdy Marek (Kacper Kuszewski) dostanie wezwanie do zapłaty pierwszej raty kredytu, uzna, że nie ma innego wyjścia, jak tylko sprzedać maszyny. – Niekoniecznie – stwierdzi tajemniczo Paweł (Rafał Mroczek), po czym powie wspólnikowi, że znalazł firmę eksportującą żywność dla jednej z dużych niemieckich sieci handlowych, zainteresowaną ekologicznymi produktami.

– Mój dawny znajomy został tam szefem marketingu. Zaprosiłem ich na spotkanie – poinformuje Zduński. Okaże się, że na przygotowanie prezentacji Paweł i Marek mają kilka godzin. Na szczęście zdążą. W dodatku zrobią na potencjalnych kontrahentach doskonałe wrażenie. Czy to jednak wystarczy, by udało się im uratować przetwórnię przed bankructwem?

Tele Tydzień

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.