Reklama
  • Poniedziałek, 21 stycznia 2013 (13:32)

    Podarki? Liczą się te od serca - Julia Wróblewska

Jedna z najpopularniejszych dziecięcych gwiazd w Polsce już nie jest blondwłosą małą dziewczynką. Aktorka ma 14 lat i wyrasta na śliczną nastolatkę. Nam opowiada o świętach, prezentach i ulubionych pierogach.

Julia Wróblewska

Zdjęcie

Praca na planie „M jak miłość” i nauka w gimnazjum nie są łatwe. Tym chętniej Julia odpoczywa z dala od zgiełku  w domu u dziadków. /AKPA POLSKA PRESS Sp.z o.o.
Praca na planie „M jak miłość” i nauka w gimnazjum nie są łatwe. Tym chętniej Julia odpoczywa z dala od zgiełku w domu u dziadków.
/AKPA POLSKA PRESS Sp.z o.o.

Boże Narodzenie wiele osób uważa za najpiękniejsze święta. Też tak sądzisz?

– Tak! Co roku spędzam je z całą moją rodziną w domu dziadków. Do Wigilii wszyscy zasiadamy przy długim stole, który zawsze jest pięknie nakryty i ozdobiony. Tradycyjnie jest dwanaście dań i puste krzesło dla niespodziewanego gościa. Rozpoczynamy kolację, gdy zaświeci pierwsza gwiazdka. A potem nadchodzi czas na prezenty. Wszystkie dzieciaki bardzo na nie czekają i gdy można je otwierać krzyczą: – Mikołaj, Mikołaj.

Reklama

Pisałaś listy do Mikołaja?

– Gdy miałam pięć lat, napisałam na komputerze swój pierwszy list do Mikołaja. Chciałam lalkę Chou Chou lub Baby Born i oczywiście jeszcze inne rzeczy. List był długi.

O jakich prezentach marzysz teraz?

– Jestem już duża i nie potrzebuje wielu prezentów. Nie muszę też mieć drogich przedmiotów. Lubię dostać własnoręcznie zrobione przez kogoś – na szydełku czy z modeliny. Dla mnie liczy się serce włożone w przygotowanie.

Wiem, że potrafisz już gotować i piec ciasta. Pomagasz w przedświątecznych przygotowaniach?

– Uwielbiam gotować, ale samodzielnie. Z pomaganiem jest gorzej, bo mam wrażenie, że... przeszkadzam. Uwielbiam za to jeść wigilijne potrawy, zwłaszcza pierogi mojej babci, takie z kapustą i grzybami.

Co jeszcze kojarzy Ci się ze świętami?

– Choinka. Zawsze mamy choinkę z lasu dziadka – wysoką i szeroką. Mieści się na niej mnóstwo ozdób. Zawsze święta spędzamy u dziadków i zostaję tam do sylwestra. Tam jest cicho, spokojnie, nie ma tylu plotek, a ludzie są mili i weseli. Ta atmosfera też kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem.

Masz jakieś plany zawodowe na najbliższy czas?

– Cały czas gram w „M jak miłość”, moja rola jest ciekawa, i dużo się dzieje w życiu mojej bohaterki. Poza tym prowadzę bloga. Piszę o życiu nastolatki, książkach, modzie, zakupach. Podaję swoje przepisy. Piszę też o książkach, bo lubię czytać, kocham „Zmierzch”, a teraz zaczytuję się w powieści „Zazdrość”.

Masz 14 lat. To chyba niełatwy czas w życiu dziewczyny?

– Ciężko jest w szkole. Chodzę do drugiej klasy gimnazjum i mamy mnóstwo nauki. Ostatnio mieliśmy pięć sprawdzianów jednego dnia! Jest też dużo nowych, trudnych przedmiotów – fizyka, chemia…

Rozm. EDYTA KARCZEWSKA-MADEJ

Zdjęcie

Julia i jej siostra Oliwia wolą nie kręcić się po kuchni przed świętami. Ich zadaniem jest dekorowanie domu i przygotowanie prezentów. /AKPA POLSKA PRESS Sp.z o.o.
Julia i jej siostra Oliwia wolą nie kręcić się po kuchni przed świętami. Ich zadaniem jest dekorowanie domu i przygotowanie prezentów.
/AKPA POLSKA PRESS Sp.z o.o.

Zdjęcie

Chwilami zgodne jak aniołki, innym razem... kłócą się jak diabełki. Ale zawsze bardzo się kochają. /AKPA POLSKA PRESS Sp.z o.o.
Chwilami zgodne jak aniołki, innym razem... kłócą się jak diabełki. Ale zawsze bardzo się kochają.
/AKPA POLSKA PRESS Sp.z o.o.
Tele Tydzień

Zobacz również

  • Blisko tragedii Już przed rozmową z Izą (Adriana Kalska) Górecki (Wojciech Wysocki) bardzo źle się poczuje. Podczas spotkania z dziewczyną, przez ojca której zginęła przed laty ukochana żona... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.