Reklama
  • Poniedziałek, 21 stycznia 2013 (14:42)

    Przemeblowałam swoje życie. "M jak Miłość"- Elżbieta Jędrzejewska

Gra w serialach, dubbinguje, zapisała się na kolejne studia, przeprowadziła na wieś. W „M jak miłość” gra dojrzałą kobietę uzależnioną emocjonalnie od młodego kochanka.

Zdjęcie

Weronika (Elżbieta Jędrzejewska) nie może pogodzić się z tym, że Marcin (Mikołaj Roznerski) postanowił zerwać ich układ. Nie akceptuje decyzji kochanka. /Mat. Prasowe
Weronika (Elżbieta Jędrzejewska) nie może pogodzić się z tym, że Marcin (Mikołaj Roznerski) postanowił zerwać ich układ. Nie akceptuje decyzji kochanka.
/Mat. Prasowe

Weronika, którą gra Pani w serialu, to chyba wdzięczna rola?

– Bardzo, ponieważ jej życie jest intrygujące. Moja bohaterka to 40-letnia, bogata kobieta, która ma romans z bardzo młodym człowiekiem, Marcinem (Mikołaj Roznerski). Kochanek ją wykorzystuje – Weronika płaci za jego apartamenty, samochody, inwestuje w niego. On ją i tak w końcu porzuca, ale ona tak łatwo nie odpuszcza.

Reklama



To typ kobiety, która wie, czego chce i dąży do tego za wszelką cenę?

- Sprawia takie wrażenie. Gra silną psychicznie, ale też poniża się, potrafi błagać o uczucia. Czasami, gdy czytam scenariusz, myślę sobie: „Każda normalna osoba uniosłaby się dumą, honorem, a ty tak żebrzesz o tę miłość”.

Weronika nie ma ze mnie nic! Postać ta jednak ewoluuje, ale o tym na razie sza (śmiech).

Zna Pani takie sytuacje z życia?

- Znam kobiety uzależnione od młodych mężczyzn, szukające namiastki miłości. Ale to nie ma z nią nic wspólnego. Poza tym w naszym społeczeństwie posiadanie młodszego o 20 lat kochanka nie jest dobrze widziane, dlatego kobiety ukrywają się z takimi romansami.

Co, oprócz serialu, wypełnia teraz Pani życie?

- Moja mama zawsze powtarza: „Ty sobie w życiu poradzisz, dziecko, bo zawsze coś sobie znajdziesz”. I to prawda. Kilka miesięcy temu rozpoczęłam trening kompetencji trenerskich. Żartuję, że znów jestem studentką, bo kursy organizowane są przez Uniwersytet Warszawski.

Po skończonym kursie będę prowadziła szkolenia z zakresu autoprezentacji, wizerunku, pracy z głosem, z kamerą i innego rodzaju umiejętności.

Myśli Pani o zmianie zawodu?

- Nie robię dalekosiężnych planów, wiem natomiast, że dodatkowe umiejętności zawsze mogą się przydać. Zawód aktora jest bardzo niestabilny.

Jest Pani mistrzynią dubbingu. Ciągle tak dużo Pani nagrywa?


– Sporo. Jestem też lektorką i czytam dużo filmów, dokumentów. Lubię tę pracę, bo przebywanie w studiu pozwala mi odpoczywać. Oprócz tego nadal dubbinguję mnóstwo filmów i gier komputerowych.

Duże zmiany zaszły także w Pani życiu osobistym. Przeprowadziła się Pani na wieś…


– Tak, kompletnie zmieniłam otoczenie, z zatłoczonego Ursynowa po 17 latach przeniosłam się na wieś. Przemeblowałam życie i wspaniale się teraz czuję. Znajomi mówią, że to „kontrolowana wieś”, bo do centrum Warszawy mam 15 minut.


Rozm. Edyta Karczewska-Madej

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Blisko tragedii Już przed rozmową z Izą (Adriana Kalska) Górecki (Wojciech Wysocki) bardzo źle się poczuje. Podczas spotkania z dziewczyną, przez ojca której zginęła przed laty ukochana żona... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.